Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
YouShouldBeHere
18:51

Tak, tęskniłam. Ból rozrywał mnie od środka, choć nie mam pewności czy " w środku" zostało coś jeszcze. Serce pękło w momencie kiedy umierałeś w moim świecie , wątroba padła od ilości alkoholu a płuca.. Sam wjebałeś mnie w ten nałóg. To przez Ciebie zaczełam palić. Może tego nie wiedziałeś, ale każde jedno Twoje słowo przyjmowałam do siebie aż nadto. Zawsze byłeś brutalny, kto by pomyślał że to akurat dla Ciebie byłabym  gotów oddać życie. Ten delikatny chłopiec który normalnie brzydził się przemocą, którą teraz Ty załatwiasz każdą jedną sprawę. Po raz kolejny zaciągam się LM Menthol'em i przymykam powieki. Czuję wyraźnie jak nikotyna wsiąka w moje płuca . Mimo wszystko nadal wspomnienia powodują tępy ból gdzieś w okolicach klatki piersiowej. A nie powinnam czuć już nic, prawda? Odszedłeś dokładnie 14 dni temu – a nawet wczesniej sam niewiesz kiedy się to stało, a moja tęsknota zamiast zanikać rośnie. Na szczęście dziś to skończę. Nie miałabym odwagi zrobić tego na trzeźwo. 3 kwietnia, pamiętasz te datę ? Po raz pierwszy mnie pocałowałeś. Byłam tak przerażona, że mało co nie zemdlałam. Czułam jak mnie dotykasz a Twój dotyk działał na mnie w taki sposób jak niczyj inny. Mogłabym oddac wszystko za to żebyś znów objął mnie w taki sposób w jaki zrobiłeś to wtedy, za ten dotyk który był tak spragniony uczucia, może nawet dosc lekko perwersyjny aczkolwiek Twój. Ten moment kiedy nasze usta się połączyly pamiętam do dzis. Pierwszy raz tak się czułam .  To był pierwszy raz kiedys poczułam pocałunek w ten sposób. Przyznam ze bardzo uzależniający . Tak, dobrze pamiętam jak wtedy chciało mi się płakać, oczywiście ze szczęścia. Gdy wróciłam do domu siedziałam na łożku aa moje usta nie mogły oderwac się od uśmiechu . A moja bluza pachniała Tobą tak niesamowicie, heh .. zawsze przesadzałes z ilością perfum . To było na tej klatce. Niecałe 3 lata temu- Tu wszystko się zaczęło.. I tutaj się skończy. Taki typowy tekst, prawda? Przymknęłam powieki i wyrzuciłam szluga . 4-piętrowy budynek mieszkalny. Stoję na dachu. Obydwoje wiemy co będzie zaraz. Przerzucam nogi przez barierkę a na moich policzkach pojawiły się srebrne stróżki łez. Zostałam sam na sam z samotnością. Priorytetem dla mnie było teraz całkiem się jej pozbyć. Nie potrafie bez Ciebie zyc . Nie ma chwili kiedy o Tobie nie mysle.Znowu zapadłes w śpiączke w moim świecie kolejny raz się przebudziłeś na krótką chwile. Lecz ta krótka chwila dała mi tyle w moim życiu ile nie potrafiłam chwycić z zycia przez bardzo długi okres czasu. Niestety… znow Cie nie ma. Może znowu powrócisz . Może nie. Może już wszystko skończone . Wiesz co jest najgorsze ? Ta pierdolona bezsilność i niewiedza. To mnie przerasta. To mnie zabija . 

— YouShouldBeHere
Reposted byAinsworthCassgreatdayforfreedom

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl